Upokorzeni do głębi, Jordanowie wstydzili się tak bardzo, że chcieli zapaść się pod ziemię. Czuli tak wielką hańbę, jakby nie było wyjścia z tego bagna.
Nawet Joey i Adam byli kompletnie rozczarowani, zranieni i zszokowani. Żaden z nich nie ruszył, by bronić Tiffany.
Pani Cabell rzuciła się na Tiffany i potrząsnęła nią gwałtownie. – Powiedz coś! Spójrz na tę swoją fałszywą minę! Oddawaj mi ten jad






