– Nie martw się, będę grzeczny – zapewnił Anthony niskim głosem, obejmując Charmine w talii i przyciągając ją w swoje ramiona.
Charmine chciała walczyć, gdy wciągał ją w objęcia, ale wkrótce zrezygnowała, uznając to za bezcelowe. Anthony powiedział, że jej nie dotknie, a walka sprawiłaby, że wyglądałaby na pretensjonalną.
Wszystko jedno – i tak mieli tylko spać.
Łagodny blask księżyca wlewał się d






