Tiffany była w domu już od jakiegoś czasu, ale słysząc ich rozmowę, zatrzymała się przed jadalnią. Wiedziała, że wszyscy jej nie lubią, ale słuchanie ich dyskusji sprawiało, że robiło jej się niedobrze. Jordanowie naprawdę nie byli jej rodziną; kwestionowali nawet jej kompetencje w zarządzaniu Grupą Jordan.
Jednak myśl o jej planach i o tym, jak wkrótce opuści tę rodzinę, sprawiała jej radość. Ci






