Lily podniosła wzrok i zobaczyła Amelię ciskającą pudełko z jedzeniem na podłogę, po czym ze wzburzeniem szarpiącą się za włosy garściami. – Argh! Nie wytrzymam tego dłużej! Nie chcę siedzieć na tym oddziale i nie chcę spać na krześle! Nie chcę jeść tego obrzydliwego żarcia – chcę owoce morza i homara!
– Amelio, kochanie, proszę, wytrzymaj z nami. Może wszystko się ułoży, gdy znajdziemy Tiffany. P






