Kiedy Dixon wypowiedział te słowa, wyraz jego twarzy był lodowaty. Domyśliłam się, że musiał mieć już wcześniej jakiś konflikt z Zacharym!
Zapytałam cicho: „Jakiego rodzaju wrogość?”
Dixon wykrzywił wargi i nie odpowiedział.
Wyciągnął palec i spróbował dotknąć mojego policzka. Odruchowo odwróciłam głowę. Nie zbiło go to z pantałyku, choć mu się to nie udało. Przypomniał mi wyraźnym głosem: „Twoi r






