Stuart odebrał też tysiące telefonów. Zmienił numer, ale Brittany zdobyła go w kilka sekund.
Bette zadzwoniła do niego jako pierwsza.
"Gdzie teraz jesteś?"
"Pod drzwiami domu Eddie."
"Gdzie jest Eddie?"
"Wyszła."
Słysząc te słowa, Bette zamilkła na chwilę, a potem nagle krzyknęła: "Gdybyś nie musiał zachowywać nóg, żeby szukać mojej synowej, kazałabym ci je natychmiast połamać. Co do cholery robis






