Kiedy wypowiedziała te słowa, Avan wszedł do pokoju i postawił talerz z owocami na szafce nocnej. Potem odsunął się w milczeniu, jak niemy pies.
Laty rzuciła na niego okiem. Była bardzo zadowolona z efektów swojej nauki. Avan wydawał jej się teraz taki miły.
Eddie uderzył Laty w mózg lekko beznadziejnie: "Avan jest naszym gościem. Okaż trochę szacunku, kochanie."
Ale Laty nic nie wiedziała o szacu






