Słysząc te słowa, Stuart zacisnął usta i zamilkł.
"Nie podobają ci się, prawda? Ale róże, które lubisz, jeszcze się nie sprzedają. Mogą dotrzeć do ich sklepów za dwa dni. Nie mogłem ich kupić, zanim nie dotrą."
Stuart położył te róże na stole i powiedział: "Nie wyrzucę ich. Ale możesz je sama wyrzucić."
"Okej."
Eddie podniosła te róże, a następnie wrzuciła je do kosza na śmieci przy drzwiach: "Zad






