Jason wyglądał poważnie. Powiedział: "Muszą zostawić adres i numer telefonu. Możemy tam pojechać od razu. Uratowalibyśmy go."
Jason odwrócił kartkę. Zgodnie z oczekiwaniami zobaczył numer telefonu. Natychmiast go wykręcił. Potem zdobyli adres. Od razu pobiegli w tamtym kierunku.
To podziemny magazyn, ciemny i wilgotny. Przebiegały szczury. Odór zgnilizny powoduje mdłości.
W momencie, gdy weszli do






