Xandar zauważył, że przyciągają zaciekawione spojrzenia, więc pogładził ramiona swojej wybranki, mając nadzieję, że nieco ją to ukoi, i zaproponował łagodnym głosem:
– Może omówimy to u mnie, Lucy? Sprawdzimy, ilu Likańskich wojowników mamy do dyspozycji.
Lucianne skinęła głową w odrętwieniu i ruszyła w stronę drzwi, a Xandar prowadził. Christian i reszta sojuszu podążali tuż za nimi. Przez całą






