Xandar utkwił swoje mordercze spojrzenie w reporterze, który określił odwagę i szlachetność jego partnerki jako „niegodne”. Król zapytał niskim głosem:
– Jak się nazywasz i dla kogo pracujesz?
Reporter przełknął ślinę i otworzył usta, ale żaden dźwięk się nie wydobył. Xandar warknął z niecierpliwością i zażądał rykiem:
– Odpowiedz mi!
Reporter trząsł się, jąkając w odpowiedzi:
– P-przepraszam, m-m






