Czterej ministrowie wyczuli napięcie w chwili, gdy postawili stopę w sali. Ze spuszczonymi głowami przyklękli na jedno kolano przed rodziną królewską i wyszeptali:
– Wasze Wysokości. Wasze Ekscelencje.
Lucianne uśmiechnęła się łaskawie i przemówiła znacznie łagodniejszym głosem:
– Yarrington, Weaver, Pamela i Vanessa, to bardzo miło, że mogliście do nas dołączyć dzisiejszego wieczoru, pomimo wasze






