– Naprawdę, nie ma powodu, byś była aż tak trudna – westchnął Marcus, a w jego płaskich, niebieskich oczach widać było szczere rozczarowanie. – Przegrałaś, Auroro. Ten twój plan stworzenia nowego świata zawiódł, ty zawiodłaś. Najlepsze dla ciebie i twoich partnerów jest pozbieranie rozbitych kawałków twojej porażki i zamienienie ich w coś lepszego.
– A ty... ty jesteś tym czymś lepszym? – wychrypi






