Gdy tylko słowa opuściły moje usta, wbiła palce w moje ramię, a lodowate szpony jej magii natychmiast się we mnie wczepiły. Zimno zalało moje zmysły, paląc i boląc, gdy wysysało resztki sił, jakie miałam.
– Ariano, czy muszę cię informować, że łamiesz bezpośredni rozkaz? – przeciągał Zayne znudzonym, acz profesjonalnym tonem.
Jego przeszywające niebieskie oczy wierciły dziury w jej twarzy, ale nie






