Spojrzałam na Atlasa z niepokojem i powiedziałam: "Matthew jest małostkowy, więc uważaj na jego odwet."
"Przesadzasz," odparł Atlas, gestem nakazując mi powrót na izbę przyjęć.
Kiedy dotarliśmy, moja mama zapytała: "Gdzie jest ten szmaciarz?"
"Poszedł!" odpowiedziałam.
Światła na izbie przyjęć paliły się przez dwie godziny, zanim w końcu zgasły. Pojawił się lekarz i poinformował nas: "Życie waszeg






