Oddychanie stawało się coraz trudniejsze, a moje oczy rozszerzyły się. Wola przetrwania kazała mi drapać jego ręce, zaciskające się na mojej szyi. Nasza miłość do siebie zniknęła, a mężczyzna przede mną chciał mnie zabić.
Obraz mi się rozmazywał, gdy się dusiłam. Matthew odrzucił mnie na bok jak szmacianą lalkę, kiedy traciłam przytomność. Wkrótce uderzyłam o ścianę korytarza i prawie zemdlałam.
Z






