Atlas szybko wziął mnie na ręce i zaniósł na łóżko w strefie wypoczynkowej, patrząc na mnie czule. "Napracowałaś się, kochanie."
Spojrzałam na niego z przekąsem i prychnęłam: "Lepiej ty się staraj, bo inaczej mogę cię wymienić."
Zachichotał na moje słowa, wszedł na łóżko i położył się obok mnie. Gładził mój brzuch, mówiąc: "Oczywiście, kochanie. Od teraz będę twoim pełnoetatowym pracownikiem. Zrob






