Ton Poppy sprawiał wrażenie, jakbym znalazła się tu czystym przypadkiem i niegrzecznie byłoby mnie nie zaprosić. To zaproszenie brzmiało na wymuszone.
– Przykro mi! Moja żona i ja mamy dziś wieczorem spotkanie towarzyskie! – Atlas odmówił bez ogródek, nawet nie zaszczycając Poppy spojrzeniem.
Gdy tylko te słowa padły, jej menadżerka natychmiast spojrzała na mnie, wyraźnie nieco zdumiona.
Rzeczywiś






