Samochód pędził ulicami, a ja nie miałam pojęcia, dokąd zmierzamy. Ale z Atlasem u boku czułam się spokojna. Dopóki był ze mną, nie bałam się, nawet gdybyśmy byli na krańcu świata.
Po około 40 minutach samochód zatrzymał się przed domem i wszyscy wysiedliśmy.
Ciepłe powietrze tutaj nie różniło się od tego w Foswood, co sprawiło, że poczułam się swobodnie. Gdyby nie inny dom i ogród, pomyślałabym,






