Chociaż właśnie wysłuchałam relacji Sandy o historii rezydencji, nie przerywałam mu. Chciałam usłyszeć tę historię z jego perspektywy.
– Kiedy interesy pradziadka rozkwitły, zbudował nasz dom rodzinny, a to miejsce zostało opuszczone. Po śmierci babci, z powodów finansowych, posiadłość została na jakiś czas przekazana komuś innemu.
– Niestety, nabywcy popadli później w kłopoty i nie mogli jej sprz






