Celine była tam przede mną. Ubrana nienagannie, mimo średniego wieku wciąż dbała o siebie z niezwykłą pieczołowitością.
Stałyśmy bardzo blisko siebie, więc mogłam dostrzec drogi podkład na jej twarzy, który nieudolnie próbował ukryć zmarszczki.
Niedaleko za Celine stał jej „cień”, ponura Kenzie.
Celine nie wydawała się zaskoczona moim wyjściem z pokoju. Jednak oczy Kenzie rozszerzyły się, a jej sp






