Odwrócił się do mnie i powiedział: – Może pójdziesz się przebrać i chwilę odpocząć? Dylan i ja musimy wyjść. Możemy nie zdążyć na lunch, ale dołączę do ciebie na kolację. Po jedzeniu możesz się zdrzemnąć, dopóki nie wrócę, dobrze?
– Jasne – odpowiedziałam potulnie. Czułam, że Atlas ma ważne sprawy do załatwienia, odkąd tu wróciliśmy.
Szybko wyszedł z Dylanem, a ja patrzyłam, jak ich samochód znika






