– Mogę cię zapewnić, że nie – stwierdziłam pewnie. – Zanim przyjechaliśmy, Atlas mnie uspokoił.
– Och? Co powiedział Atlas? – zapytała Lauren z wielką ciekawością.
– Powiedział, że jestem prawdziwą panią rodziny Pierce i nie powinnam się przejmować nikim innym. Oczywiście miał na myśli dziadka. Bał się, że dziadek będzie sprawiał mi kłopoty, więc pocieszył mnie z wyprzedzeniem – wyjaśniłam.
– Atla






