Twarze matki i córki poczerwieniały.
Powiedziałam: "W każdym razie... chwila! Przecież nawet po zrobieniu tych wszystkich wulgarnych i nikczemnych rzeczy, wciąż mogą bezczelnie pleść bzdury, obnosząc się ze swoimi cnotami publicznie i za plecami ludzi. Tacy ludzie są wszędzie, prawda?"
Byłam naprawdę o krok od wybuchnięcia głośnym śmiechem.
Powstrzymałam śmiech i ciągnęłam dalej: "Powiedziałam tyl






