Udawałam radosną, podchodząc bliżej, ale starsza kobieta powstrzymała mnie, zanim zdążyłam dotrzeć do jej fotela.
"Dziewczyno, nie jestem żadną Cross!" – jej ton był ostry. "Atlas, gdzie znalazłeś taką porywczą dziewuchę?"
Natychmiast wtrąciłam: "Jestem porywcza? Ale od dawna wiedziałam, że babcia Atlasa nosi nazwisko Cross, prawda, kochanie?"
"Zgadza się, moja babcia rzeczywiście nazywa się Cross






