Propozycja natychmiast zyskała poparcie wszystkich, którzy zaczęli wtórować: "W takim razie niech panna Stella zaszczyci nas utów.
Wszyscy zdawali się na mnie czekać.
Dłoń Atlasa na mojej talii zacisnęła się. Spojrzałam na niego w górę, a on odwzajemnił spojrzenie, mówiąc: "Nie martw się, zagram tym sądzicie?"
Ta oszustka nagle rzuciła kolejną kłodę pod nogi.
Spojrzałam na Atlasa i nawet on wydawa






