Gdy starzec imieniem Johnny pławił się w swojej chwale, czysty głos Atlasa przeciął powietrze.
"To nie znaczy, że możesz wykorzystywać bliską przyjaźń między rodzinami Burnett i Pierce, by zachowywać się, jakbyś tu rządził i wytykać mnie palcami. Myślisz, że masz do tego prawo?"
Słowa Atlasa oszołomiły wszystkich. Nikt nie spodziewał się, że tak surowo zgani Johnny'ego.
Johnny był zaskoczony. Wpat






