Tłum wstrzymał oddech, gwałtownie odwracając głowy w stronę drzwi.
– Z drogi!
Na ten ostry rozkaz wszyscy pierzchli w popłochu. Gdy nasze spojrzenia podążyły za dźwiękiem, zobaczyliśmy K
– Wygląda na to, że dorwałam właściwą osobę.
– Jesteś podła, używasz staruszka jako tarczy! – Wpatrywałam się w wujka Kenny'ego, dostrzegając krew sączącą się z jegoenzie, która wciągała kogoś do środka, celując w






