Serce waliło mi jak oszalałe, gdy rzuciłam się naprzód; liczyło się dla mnie tylko bezpieczeństwo wujka Kenny’ego.
W ułamku sekundy zobaczyłam, jak z nadgarstka Kenzie tryska krew. Instynktownie silnika.
Staliśmy jak wryci, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie się rozegrało.
Objęłam Atlasa mocno w pasie, szukając u niego ukojenia.
– Nie bój się – zapewnił mnie.
Uświadomiłam sobie puściła wujka Kenn






