– Gdy tylko Dylan wszedł do środka, on zniknął – powiedział Atlas ze swobodnym uśmiechem.
– Zna Dylana?
– Tak, starli się już ze sobą. Z tych wszystkich ludzi kojarzy tylko jego. Sądzę, że mógł pomyśleć, iż nikt go tutaj nie rozpozna – przypuszczał Atlas.
– Ale na razie nie możemy przeciw niemu wystąpić. Skoro jest tak blisko z Celine, to znak, że łączy ich jakiś układ, za którym kryje się konkret






