wiać. Ostatnim razem nie powiedziała mi prawdy.
Leżąc tak, pogrążona w rozmyślaniach, miałam nadzieję, że tylko wyolbrzymiam sprawę. Być może zbyt długo przewracałam się z boku na bok. W końcu zmorzyło mnie zmęczenie i powoli zapadłam w sen.
W środku nocy obudził mnie potężny grzmot, lecz ku mojemu zdziwieniu, Atlas nie wrócił jeszcze do naszego pokoju.
Na zewnątrz szalał wiatr i deszcz. Choć w No






