Dyskretnie oceniłam przybysza i uznałam go za dystyngowanego i wyrafin Adeline?
– Pan David ją zabrał. Nie odpuści jej tak łatwo.
Skinęłam głową, czując, że to sprawiedliwe. Adeline potrzebowała odpowiedniego miejsca, do którego mogłaby trafić, a miejsce u Dziadka było dla niej najlepszym celem.
Po kolacji zapytałam Atlasa, czy mogę mu towarzyszyć w banku.
Skinął głową, nie odmawiając ani nie wspo






