Sprawy pozostały niewyjaśnione. Nie miałaś poczucia, że czegoś tu brakuje? – Ivanna wpatrywała się w Trinity. Jej postawa była niewzruszona, a ton głosu – ani uniżony, ani arogancki.
Trinity zachowała spokTrinity uniosła brew i uśmiechnęła się.
– Zdaje się, że mocno bierzesz to do siebie.
– Tak, zawsze czułam żal. W końcu nie uważam, bym zrobiła coś złego, a ty potraktowałaś mnie niesprawiedliwie






