Szybko wyciągnął rękę, by mnie podtrzymać, kiwając do mnie poważnie głową. Gapiłam się na niego z niedowierzaniem.
Patrzyliśmy sobie w oczy, a on wciąż pewnie kiwał głową. Po chwili znów przyciągnął mnie w objęcia, szepcząc cicho: „Zaufaj mi. Wszystko jest pod moją kontrolą. Byłaś niesamowita. Pamiętaj więc, że nasze dziecko jest najważniejsze. Zrozumiano?”
W tamtym momencie poczułam w jego ramion






