W południe Arnold, który nie odwiedzał nas od dłuższego czasu, przyprowadził Hanę do Pleca Park.
Gdy tylko Arnold wszedł na podwórko, podbiegł i klapnął obok mnie. – Hej! Tęskniłaś za mną?
Zerknęłam na Hanę, która była już słodko obsługiwana, ale znajdowała się niedaleko, i prychnęłam. – Jesteś tak rozkojarzony. Dlaczego miałabym za tobą tęsknić?
Arnold zaśmiał się głośno i oparł się na leżaku, pa






