Atlas czekał przed budynkiem. Gdy mnie dostrzegł, podszedł, objął mnie delikatnie i pomógł mi wsiąść do samochodu.
Gdy przejeżdżaliśmy, ludzie przyglądali nam się z ciekawością. W końcu ostatnio rzadko bywałam w firmie. Widok mnie, z wyraźnie widoczną ciążą u boku Atlasa, był nie lada sensacją.
Ja jednak zachowywałam spokój. W końcu byłam z nim legalnie zaślubiona.
Gdy Atlas usadowił mnie w aucie,






