Twarz Atlasa pociemniała, gdy mruknął zdawkowe „hm” i się rozłączył.
Odwracając się do Tristana, powiedział: „Odprowadź panią Chloe do biura”.
Spojrzał na mnie i złagodził ton: „Wróć najpierw do biura, przyjadę po ciebie później”. Atlas wyraził cień skruchy.
– Dobrze. – Skinęłam głową.
Tristan odprowadził mnie do biura i przed wyjściem przekazał mi kilka instrukcji.
Wtedy zadzwonił mój telefon. To






