Perspektywa Coltona
Zacząłem powoli; wszedłem w nią tylko trochę, żeby mogła się przyzwyczaić. Oddychała ciężko i wiedziałem, jak bardzo tego pragnęła; jak bardzo pragnęła mnie.
Ale nie chciałem jej skrzywdzić.
Nachyliła się po kolejny pocałunek i pozwoliłem jej na to.
Nie chciałem, żeby czegokolwiek żałowała, więc zacząłem ten proces powoli. Ale kiedy już byłem w niej, to było tak, jakby nie mog






