Czułam, jak moja dusza opuszcza ciało.
Wszyscy klaskali, gdy Cassidy-Ann odwróciła się w moją stronę. Byłam poza sceną, więc nikt od razu mnie nie zauważył; Colton, który stał obok mnie, spojrzał na mnie kątem oka z marsową miną.
"Myślę, że to twój znak," wymamrotał.
"Ja... nie mogę się ruszyć..." wyszeptałam, a całe moje ciało zaczęło się niekontrolowanie trząść.
Teraz wszyscy się rozglądali, zas






