Punkt widzenia Coltona
Zapach wiciokrzewu stawał się coraz silniejszy, im bliżej byłem domu stada.
Co ona tu robi?
Jutro zaczyna się szkoła; nie ma powodu, żeby tu była. Chociaż ignorowałem jej telefony i wiadomości. Więc może przyszła, bo chciała ze mną porozmawiać. To, co zrobiłem, nie było w porządku wobec niej. Pocałowałem ją i powiedziałem, że ją kocham, a potem zniknąłem na kilka dni. Na pe






