Perspektywa Elli
Ogarniał mnie dreszcz podniecenia, gdy Colton ściągał koszulę, którą miałam na sobie. To była jedyna rzecz, jaką miałam na sobie. Jeden z wojowników musiał mi ją założyć, gdy wróciłam do ludzkiej postaci, kiedy byliśmy na terytorium zbójów.
Koszula była wystarczająco długa, by sięgać mi do kolan, ale byłam pewna, że Colton nie mógł się doczekać, by zdjąć ze mnie tę koszulę innego






