Perspektywa Elli
Minęła godzina, a Rachel wciąż nie wyszła ze swojego pokoju. Czułam się okropnie, że ją zdenerwowałam. Miała rację; nie miałam prawa jej tak wypytywać. Nie wiem, co we mnie wstąpiło i bardzo się wstydziłam. Becca już spała w łóżku, a ja widziałam słabe światło spod drzwi Rachel, co oznaczało, że nie śpi.
Zapukałam lekko do jej drzwi i usłyszałam jej cichy głos: „Proszę.”
Wzięłam






