Perspektywa Colton'a
Nieliczni studenci wciąż błąkali się po kampusie; z przerażeniem w oczach wpatrywali się w radiowóz i karetkę, szepcząc między sobą o tym, co się stało.
– Podobno ktoś umarł – powiedziała jedna z dziewczyn.
– Wiemy, kto to? – zapytała inna.
Jeden z chłopaków miał już odpowiadać, ale nie dałem im szansy.
– Wszyscy mają wracać do akademików, natychmiast – rozkazałem.
Zmarszczyl






