Z perspektywy Raymonda
Stella Blair, matka Dakoty, stała w pobliżu wejścia do salonu, a po jej twarzy spływały łzy, gdy wpatrywała się w pustą przestrzeń, w której jeszcze przed chwilą znajdowała się Elle ze swoją świtą. Surowe emocje, które z niej promieniowały, uderzyły we mnie niczym fizyczny cios. Widziałem, jak Stella opłakuje Dakotę, i jak przez dwa lata zmaga się z tą stratą, ale to było co






