Oczami Brada
Strefa barowa w willi Roya robiła niesamowite wrażenie. Ludzcy kelnerzy zdążyli już otworzyć niezliczone butelki piwa.
Oparłem się na skórzanej kanapie, obserwując z chłodnym rozbawieniem, jak Lester i Roy angażują się w zawody w piciu. Obaj Alfowie emanowali swoją mocą, wypełniając pomieszczenie konkurującymi feromonami, ale moje myśli krążyły gdzie indziej.
Mira podeszła z gracją, n






