Oczami Elle
Siedziałam na ławce z czarnym i milczącym telefonem na kolanach. Znajdująca się nade mną latarnia rzucała wokół słaby krąg światła, ale w niczym nie pomagało to w przepędzeniu chłodu, który usadowił się głęboko w moich kościach. Dwie godziny. Czekałam przez bite dwie godziny.
Moja dłoń instynktownie powędrowała w stronę brzucha. "Twój tatuś mówił, że niedługo tu będzie", wyszeptałam. A






