Punkt widzenia Elle
Obserwowałam, jak oddalająca się sylwetka Ivy znika za rogiem willi. "Właściwie wcale się z tym nie kryła. Całe to udawanie niewiniątka, podczas gdy próbowała mną manipulować, bym poczuła się winna albo wyszła na arogancką."
Raymond pokręcił głową, wyglądając na autentycznie sfrustrowanego. "Przykro mi, że musiałaś się z tym mierzyć. Rodzina Blairów spaliłaby się ze wstydu, gdy






