Z perspektywy Elle
Oczy Seana zalśniły z podniecenia. – Czekaj tutaj! Pokażę ci! – Popędził w stronę domu, zanim zdążyłam go powstrzymać.
Stałam w bezruchu, z walącym sercem. Kolejne podobieństwo? Najpierw Dakota, teraz jakiś przodek, o którym nigdy nie słyszałam? Co tu się do cholery działo?
Sean wrócił chwilę później, ściskając telefon obiema rękami, jakby zawierał bezcenny skarb. – Zrobiłem to






