Z perspektywy Elle
– Jesteśmy tu po to, by cieszyć się wakacjami jak normalni ludzie – kontynuowałam równym i stanowczym głosem. – Jeśli wasz kapitan ma jakieś ukryte zamiary lub prośby, może przyjść i powiedzieć mi to prosto w twarz, zamiast wysyłać ludzi, by kręcili się wokół mojego stolika.
Twarz kelnera zesztywniała, ale nie podjął dyskusji.
Usiadłam z powrotem. – Chcielibyśmy teraz zjeść w sp






