Z perspektywy Elle
Znalazłam się w cichej wnęce z Alexem, wreszcie z dala od duszącego napięcia panującego w tamtym pokoju.
– Co za pierdolona suka – mruknęłam; wulgarne słowa wymsknęły mi się, zanim zdążyłam się powstrzymać. – Przysięgam, wychodząc dziś z domu, musiałam wdepnąć we wszystkie możliwe nieszczęścia.
Twarz Alexa poczerwieniała z oburzenia. – Jak ona śmiała tak do ciebie mówić? Na lito






